Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chęć poznania prawdy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chęć poznania prawdy. Pokaż wszystkie posty

26.03.2015

Rozdział XVI

~ Charlie ~

Po dotarciu do domu mojego brata położyłam Leę spać na łóżku w sypialni na piętrze, a wokół niej ułożyłam pełno małych poduszek tak aby moja księżniczka nie spadła z łóżka.
Gdy zeszłam na dół zadzwonił mój telefon po raz kolejny. Wiedziałam, kto do mnie wydzwania, bo od telefonu Christiana ciągle próbuje się ze mną skontaktować, ale nie mam zamiaru rozmawiać z Justinem. Nie po tym, co zrobił.
Wyciągnęłam swój telefon z torebki i usiadłam na fotelu w salonie, gdzie siedział już mój brat bliźniak.
Cieszę się, że mam jeszcze kogoś takiego, jak on. Cait nie zawsze mnie rozumie, a on zawsze staje po mojej stronie i wie, jak mi pomóc w trudnych sytuacjach.
  • Kochanie sądzisz, że dobrze robisz znów od niego uciekając? Mała on cierpi i boję się, że zrobi coś głupiego. - Powiedział zmartwiony.
  • Chris też się tego boję, ale on nie może mnie wiecznie stawiać w takich sytuacjach. Zrozum, kocham go, ale Justin musi dojrzeć do roli ojca. Musi mi udowodnić swoje uczucia.
Mój brat już nic więcej nie powiedział na ten temat. Wiedziałam, że powinnam dać szansę wytłumaczyć się Bieberowi, ale to co zrobił za bardzo bolało.
W pewnym momencie ktoś zadzwonił do drzwi w domu mojego brata. Nie wiedziałam, że Chris się kogoś spodziewał, bo Caitlin przecież poleciała do Kanady.
  • Kochana otworzysz drzwi? To pewnie Elyssandra. Jak się dowiedziała, że przyjeżdżasz powiedziała, że wpadnie do nas.
Za namową swojego kochanego brata poszłam otworzyć drzwi. Tak jak mój kochany brat mówił za drzwiami czekała Elyssandra, czyli jedna z tancerek, która wyjeżdża z moim mężem w trasy koncertowe, a zarazem moja przyjaciółka.
Wpuściłam dziewczynę do środka i mocno ją przytuliłam, na co ona również mnie objęła ramionami.
  • Czemu wyjechałaś? - Spytała moja przyjaciółka, gdy odsunęłyśmy się od siebie.
Nic jej nie odpowiedziałam, tylko złapałam jej nadgarstek i pociągnęłam dziewczynę za sobą na górę do pokoju, gdzie przed chwilą położyłam swoją córkę spać.
Moja przyjaciółka długo wpatrywała się w moją małą, słodką i kochaną Leę. Gdy otrząsnęła się z szoku wyszłyśmy z pokoju i weszłyśmy do salonu. Tam moja przyjaciółka czule przywitała się z moim bratem.
Gdy usiadłyśmy na kanapie zaczęło się przesłuchanie sporządzone, przez moją przyjaciółkę.
  • Justin wie, że jest tatą? - Spytała, a gdy odpowiedziałam skinięciem głowy zaczęła kontynuować swoje przesłuchanie. - To czemu z małą jesteś w Atlancie a nie z nim?
Schowałam twarz w dłoniach, wiedziałam, że to moja wina, ale nie mogłam przecież tego powiedzieć głośno.
  • Byłam z Leą u Justina przez jakiś czas, ale wszystko się zmieniło, gdy Lil Za chciał go wyciągnąć na imprezę. Bieber cały czas marudził, że chce zostać ze mną i małą w domu, ale wiedziałam, że jeśli z nimi nie pójdzie to całkowicie zaniedba kolegów. Niestety po powrocie nie chciał nic mówić na temat ten imprezy. A dzisiaj chciałam zrobić pranie jak go nie było w domu i niestety znalazłam dwie rzeczy, które nie pozwoliły mi tam dłużej zostać. - Moja przyjaciółka spojrzała na mnie pytającym wzrokiem. - Na jego koszulce znalazłam ślady damskiej szminki, która z całą pewnością nie należała do mnie oraz z kieszeni jego spodni wypadł woreczek z narkotykami. - Powiedziałam zrozpaczonym tonem.
Nadal nie rozumiałam, jak on mógł mi to zrobić. Przecież tyle czasu mi wmawiał, że mnie kocha, że jestem dla niego najważniejsza.
  • Małą Ty serio sądzisz, że on na imprezie mógł zacząć ćpać, chociaż wiedział, że w domu na niego czekasz z dzieckiem? Charlie sorry, że to powiem, ale dla mnie jest to trochę śmieszne. Po nim można się spodziewać wielu rzeczy, ale na pewno nie tego. Moim zdaniem postąpiłaś zbyt pochopnie. Rozmawiałaś z nim w ogóle na ten temat? - Spytała.
Zaprzeczyłam ruchem głowy i schowałam twarz w dłoniach dając upust swoim emocjom zaczęłam płakać.
  • Elyss proszę proszę tylko nie mów Bieberowi, że tutaj jestem. On zanim się dowie gdzie jestem musi mi coś udowodnić. - Powiedziałam zdławionym tonem.
  • Kurwa Charlie czy Ty się słyszysz? Ten facet czekał na Ciebie rok czasu, po tym jak bez słowa zniknęłaś. A Ty chcesz, żeby Ci coś jeszcze udowadniał!? Kochana nie zrozum mnie źle, jesteś moją najlepszą przyjaciółką, ale nie widzisz, że w ten sposób krzywdzisz waszą trójkę? - Powiedziała z wyrzutem.
Wiedziałam, że miała rację, ale ja musiałam poznać w końcu prawdę. Nie mogłam wiecznie uciekać przed nim. Musiałam wszystko postawić na jedną szalę, ale najpierw musiałam się dowiedzieć, czy mojemu mężowi jeszcze zależy na naszym związku.

~ Justin ~

Minęło już kilka dni. Kilka bardzo długich i smutnych dni bez moich dwóch najsłodszych i najwspanialszych kobiet w życiu. Nie wiem co się dzieje, że ani Charlie, ani Beadles nie odbierają moich telefonów. Kurwa chyba mam prawo wiedzieć, gdzie przebywa moja żona i córka.
Scott na dzisiaj zaplanował mi wywiad w telewizji, ale ja nie mam ochoty tam iść. Chcę odnaleźć swoją żonę. Nie mogę po raz kolejny stracić Charlie. Selena od kilku dni znów próbuje się do mnie dodzwonić ale ja nie chcę z nią rozmawiać. Przecież ona nie jest mi w stanie nic powiedzieć na temat tego, gdzie odnajdę swoją największą miłość.
Niechętnie wyszedłem ze swojego ciepłego łóżka, którego nie opuszczałem od kilku dni, bo ciągle był w nim zachowany zapach mojej pięknej księżniczki.
Ubrałem na siebie czarne rurki z nieskoosadzonym kroczem, czarne vansy, czarną koszulkę na szerokich ramiączkach oraz kurtkę skórzaną ze wstawkami z motywem pantery. Kurtkę zostawiłem rozpiętą, a rękawy podwinąłem do łokci.Do tego ubrałem duże czarne okulary, aby zakryć czerwone ślady wokół płaczu po kilku dniach wylewania łez. Wszedłem do łazienki i przeczesałem szczotką swoje długie włosy, które zaczesałem do tyłu.
Zszedłem na dół i zamknąłem za sobą drzwi. Wsiadłem do podstawionej limuzyny, skąd zostałem zawieziony do studia telewizyjnego.
Gdy dotarłem na miejsce praktycznie od razu zostałem poproszony do studia. dy wszedłem do środka prowadzący kazał mi usiąść na kanapie a sam usiadł na fotelu naprzeciwko mnie.
  • Słyszałem, że w ostatnim czasie nie najlepiej układa się w twoim życiu. Powiesz nam, co takiego się stało? - Powiedział prowadzący.
  • Przepraszam, ale nie jestem w stanie o tym mówić. - Powiedziałem smutnym tonem.
Wtedy do studia wbiegła wściekła Selena i od razu zaczęła na mnie naskakiwać.
  • Jesteś kurwa największym idiotom na świecie! Jak mogłeś dać jej znów odejść! Czy ona serio nic dla ciebie nie znaczy!? Kurwa Bieber, jak mogłeś postawić nią w takiej sytuacji!? A teraz jeszcze nie odbierasz telefonów od kilku dni, jak mam Ci do przekazania coś od Charlie! - Krzyknęła wściekła.
Już miałem jej coś odpowiedzieć, lecz gdy wspomniała o mojej najwspanialszej księżniczce straciłem panowanie nad sobą.
  • Moja księżniczka się do Ciebie odzywała? Wiesz, gdzie one są? - Spytałem zrozpaczony.
  • Tak. I powiem Ci więcej. Masz tydzień, żeby jej udowodnić swoje uczucia inaczej ona składa pozew o rozwód i już nigdy nie zobaczysz ani Lei ani swojej żony.
Selena zaraz po tych słowach opuściła pomieszczenie a ja zostałem tam sam zdezorientowany. Jak to moja księżniczka chce rozwodu?
_____________________________________________________________________
Po przeczytaniu skomentuj :)

Czy Justin udowodni Charlie swoje uczucia?
A może Charlotte złoży pozew o rozwód?

Czy Selena dobrze postąpiła mówiąc to Justinowi w wywiadzie?

23.02.2015

Rozdział XV

~ Justin ~

Po rozmowie telefonicznej z Hailey siedziałem w salonie roztrzęsiony. Wiedziałem, że Carlie po raz kolejny wyjechała zostawiając mnie z mojej winy.
Gdyby nie ta jej siła przekonywania innych to na pewno nie poszedłbym na tą imprezę. A wtedy Charlie by została w Los Angeles z naszą wspaniałą córeczką.
Trwałem w zawieszeniu. Sekundy stawały się minutami, a minuty godzinami. Czas zlewał się w jedną całość, a ja miałem wrażenie tkwię tak już miliony lat odkąd moja żona znów ode mnie odeszła.
Wiem, że to będzie trudne, żeby po raz kolejny nią odzyskać, ale muszę zrobić wszystko, aby moje obje dziewczyny były znów ze mną.
Nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. Niechętnie wstałem z wygodnej kanapy i skierowałem swoje kroki w stronę drzwi. Wyjrzałem przez wizjer, przez co ujrzałem Hailey.
Spojrzałem na zegarek wiszący w holu. Wtedy sobie uświadomiłem, że minęło dopiero dwadzieścia minut od naszej rozmowy, więc Baldwin przyjechała punktualnie, tak jak obiecała.
Otworzyłem drzwi przed nią i wpuściłem kobietę do środka. Weszliśmy do salonu, gdzie od razu usiedliśmy na fotelach siadając naprzeciw siebie.
Nie miałem pojęcia, od czego zacząć tą rozmowę. Na szczęście Hailey rozpoczęła nią za mnie.
- Justin powiesz mi, o co chodzi skoro mówisz, że to nie jest rozmowa na telefon? - Spytała kobieta.
Wziąłem głęboki oddech, po czym wolno wypuściłem powietrze z płuc. Podniosłem swój wzrok na Hailey i przeczesałem dłonią swoje włosy.
- Charlie wyjechała. Zabrała ze sobą małą i wszystkie swoje rzeczy. Tym razem jednak jest mała różnica. Zostawiła mi list, który z początku niewiele mi wyjaśnił, dopóki nie wszedłem do łazienki. Hailey wiem, że wtedy na imprezie też tam byłaś i rozmawiałaś z Lilem. Wytłumaczysz mi, jak to możliwe, że zaraz po tym, jak przyniósł mi drinka, z którego zrobiłem jednego łyka urwał mi się film? - Powiedziałem spoglądając na nią.
Dziewczyna długo myślała, ale w końcu zebrała się na odwagę, żeby mi wyjawić całą prawdę.
- Justin uwierz odradzałam mu to, ale on nie chciał mnie słuchać. Wsypał Ci jakiś proszek do tego drinka, bo powiedział, że przez Charlie i Leę straci kumpla, a wiedział, że jeśli ona znów wyjedzie dalej będzie twoim przyjacielem. - Nie mogłem dłużej już tego słuchać.
- Co on kurwa zrobił? Te narkotyki w moich spodniach, które Charlie znalazła podczas prania to też jego sprawka, prawda? - Dziewczyna skinęła głową. - W takim razie wytłumacz mi jeszcze skąd wzięła się ta szminka na mojej bluzce. - Powiedziałem zdenerwowany.
Wstałem z fotela, stanąłem za nim i oparłem się o niego patrząc dziewczynie w oczy.
- To akurat jest najprostsze do wytłumaczenia. Szminka Ci się odcisnęła, gdy witałeś z Chazem i jego dziewczyną. Ona się do Ciebie przytuliła a ty coś pieprzyłeś, że to twoja siostra, czy coś takiego. - Powiedziała spokojnym tonem.
Już nic z tego nie rozumiałem. Myślałem, że wszystko układa mi się w całość, tylko skąd tam kurwa wziął się Chaz i Caitlin. On przecież pojechał do niej do Atlanty i mieli razem jechać do Kanady do jego rodziców, więc jakim cudem oni znaleźli się na tej imprezie?
Czemu to wszystko musi być takie trudne? Nie mogę żyć, jak inni ludzie tylko wiecznie muszę wiecznie mieć pod górę?
Hailey niedługo później opuściła mój dom, a ja znów zostałem sam ze swoimi myślami. Nale coś sobie uświadomiłem.
Gdy Charlie z Polski przyjechała do mnie to moi teście i Christian wrócili do Atlanty. Charlotte mogła się zatrzymać jedynie w Atlancie. Przecież gdzie indziej mogłaby wyjechać?
Pełen nadziei, że w końcu odnajdę swoją małżonkę wybrałem numer swojego szwagra. Beadles odebrał dopiero po kilku sygnałach.
- Wazzup. - Powiedział mój szwagier.
- Siema stary. Nie wiesz może gdzie jest Charlie? - Powiedziałem głosem bliskim załamania się.
- Nie, a coś się stało? - Spytał przestraszony.
Westchnąłem i opowiedziałem mu wszystko ze szczegółami, czego zdołałem się już dowiedzieć.
- Przykro mi Bieber, ale nie mam pojęcia, gdzie ona teraz przebywa, ale jeśli się tylko odezwie dam Ci znać. - Odparł Chris.
- Dzięki stary, na Ciebie zawsze mogę liczyć. - Powiedziałem i się rozłączyłem.
Byłem tak wykończony tym całym dzisiejszym chorym dniem, więc postanowiłem pójść spać. Myślałem, że może wtedy do głowy wpadnie mi jakiś mądry plan, jak odzyskać moje dwie księżniczki.
___________________________________________________________________________
Po przeczytaniu skomentuj :)

Czy Justin dowie się, że Christian go oszukał?
Kto ma podać dalsze instrukcje Justinowi?
Jaką rolę odegra Selena?

16.02.2015

Rozdział XIV

* Przeczytaj notkę pod rozdziałem *

~ Justin ~

Minęło dwa dni od mojego ostatniego wyjścia z kolegami, a ja nadal nic nie byłem w stanie sobie przypomnieć. Miałem złe przeczucie. Wiedziałem, że podczas imprezy w klubie stało się coś złego.
Do tej pory nie mam pojęcia, co takiego znajdowało się w drinku, że odleciałem zaraz na początku.
Cały dzień spędziłem w studiu, bo chciałem, jak najszybciej skończyć nową płytę. Nie chciałem zawieść swoich fanów. Z drugiej strony wiedziałem, że im wcześniej skończę nagrania tym więcej czasu będę mógł poświęcić żonie i córce.
Do domu wróciłem krótko przez ósmą wieczorem. Byłem w szoku, gdy zastałem zamknięte drzwi na klucz. Szybko uświadomiłem sobie, że być może moja księżniczka poszła z małą w odwiedziny do swojej przyjaciółki, czyli Seleny.
Postanowiłem po ciężkim, dłgim i męczącym dniu w studiu wziąć prysznic. Ze swojej garderoby wyjąłem parę białych miajtek z czerwoną gumką w pasie od Calvin'a Klein'a.
Udałem się do łazienki. Ściągnąłem z siebie ubrania i wszedłem pod prysznic. Ustawiłem sobie odpowiednią temperaturę wody i ustawiłem się pod deszczownicą. W ciagu kilku sekund moje ciało odprężyło się pod wpływem ciepłej wody. Sięgnąłem po gąbkę oraz swój żel pod prysznic, którego wylałem niewielką ilość na gąbkę.
Dokładnie umyłem swoje ciało, po czym na rękę nalałem trochę swojego szamponu i wtarłem go w swoje włosy. Wszystko dokładnie spłukałem z siebie ciepłym strumieniem wody.
Wyszedłem spod prysznica i wytarłem swoje ciało w biały puszysty ręcznik. Założyłem na siebie bokserki i stanąłem przed lustrem. Wtedy coś do mnie dotarło.
Ani pod prysznicem ani przy lustrze nie było kosmetyków należących do mojej żony, a zawsze zostawiała swoje rzeczy w tych dwóch miejscach. Wszedłem z powrotem do sypialni. Zajrzałem do garderoby należącej do mojej księżniczki. Tak jak myślałem była równie pusta, jak łazienka. Pobiegłem do pokoju mojej córeczki, ale tam również zastałem puste łóżeczko i szafki.
Nie! Ona nie mogła po raz kolejny mnie zostawić bez słowa wyjeśnienia! W moich oczach momentalnie zebrały się łzy. Nie wiedziałem, co mogę zrobić. Przecież nie wiedziałem, gdzie mam rozpocząć poszukiwania swoich kochanych dziewczyn.
Byłem wściekły, smutny, zagubiony. Moje serce po raz kolejny rozpadło się na milion kawałków. Już raz przeszedłem przez to. Tylko wtedy jeszcze nie wiedziałem, że mam dziecko z najwspanialszą kobietą pod słońcem. Czemu tym razem mnie zostawiła? Prziecież na pewno nie jest w ciąży, bo odkąd do mnie wróciła nie mieliśmy okazji się zbliżyć do siebie. 
Miałem nadzieję, że niebawem poznam odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Zszedłem do salonu. Miałem na dzieję, że telewizja pomoże mi zapomnieć o moich problemach, jenak na szkalnym stoliku coś zobaczyłem. Była to kartka w kratkę, która najprawdopodobniej pochodziła z mojego zeszytu, gdzie pisałem nowe teksty piosenek. Ciekawiło mnie skąd się tutaj wzięła.
Chwyciłem kartkę w ręce, a wtedy zrozumiałem, że tym razem wszystko jest inaczej. Karta była popisana. Pismo było identyczne z tym, jakie ma moja księżniczka, jednak było bardziej rozmazane. Papier miał inną konsystencję niż normalnie. Wyglądał jakby był wcześniej zmoczony w nieregularny sposób. Zrozumiałem, że gdy moja księżniczka pisała do mnie wiadomość musiała płakać.
"Drogi Justinie. Mam dość tego w jaki sposób ostatnio się zachowujesz. Mieliśmy tworzyć prawdziwą rodziną. Obiecywałeś, że stworzymy naszej córce prawdziwy dom z obojgiem rodziców, czego Ty w życiu nie mogłeś doświadzyć. A teraz co robisz? Odsuwasz się od nas. Wolisz utrzymywać przede mną tajemnice, w takim razie żegnaj. Nie szukaj nas. Zapomnij, że kiedykolwiek byłeś żonaty oraz o swojej córce. Po tym, co dzisiaj znalazłam w łazience... Nie wiem. Zawiodłam się na Tobie. Tego nigdy bym się po Tobie nie spodziewała. Sam twierdziłeś, że nie roumiesz takich ludzi. A teraz, co sam się taki staleś? Sorry, ale ja nie pozwolę, żeby MOJA córka patrzyła, jak jej kochany tatuś stacza się na dno i wszystko niszczy. Jednak jeśli naprawdę Ci zależy na naszej rodzinie czekaj na dalsze informacje, które ktoś Ci przekaże. A jeśli nadal nie rozumiesz, o co mi chodzi lub nie wiesz, czemu wyjechałam idź do łazienki na parterze."
Czytając list pożegnalny od swojej żony płakałem, jak małe dziecko. Jak ona może twierdzić, że nie zależy mi na niej i Lei?
Jednak zastanawiałem się, co takiego znalazła w łazience, że postanowiła po raz kolejny mnie zostawić. Szybko wstałem z fotela i pobiegłem we wskazanym w liście kierunku. Na pralce leżały poskladane moje ubrania, które miałem na sobie w dniu spotkania z kolegami. Wziąłem w ręce białą koszulkę, którą rozłożyłem. Ujrzałem na niej ślady damskiej szminki, ale nie pamiętam, w jaki sposób ona się tam znalazła. Czy moja żona mogłaby wyjechać tylko przez ślady na mojej koszulce?
Wtedy na nowo złożyłem koszulkę w kostkę, gdy chciałem nią odłożyć coś przykuło uwagę. Na spodniach leżał mały woreczek z białym proszkiem. Wszystko stało się jasne.
Teraz zrozumiałem, co stało się podczas imprezy. Już wiem, czemu moje dwie księżniczki wyjechały.
Postanowiłem zadzwonić do Hailey, bo jedyne co pamiętam jeszcze z imprezy to fakt, że rozmawiała z Lilem przy barze, gdy ten poszedł po alkohol. Kobieta od razu odebrała.
- Cześć Justin, coś się stało? Pokłóciłeś się z żoną? - Spytała zmartwiona.
- Hej Hailey. Tak jakby. Charlie wyjechała, a ja mam przeczucie, że to kolejna zagrywka Lila. Możesz przyjechać do mnie? To nie jest rozmowa na telefon. - Poprosiłem.
- Jasne będę za dwadzieścia minut. - Odparła dziewczyna.
_________________________________________________________________________________
Po przeczytaniu skomentuj :)

Tak więc jak obiecałam, rozdziały będą pojawiać się co tydzień w poniedziałek.
Przypominam, że jeśli chcesz być informowany/informowana o nowych rozdziałach zgłoś się do zakładki "Informowani".

Czego Justin dowie się podczas wizyty Hailey?
Czy Charlie wróci do Justina?
Kto da kolejne instrukcje Bieberowi?
Czy Justin ma rację podejrzewając Lil Za o wyjazd Charlotte?